Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 3 października 2010

CIERPLIWY KIEROWCA

Zanim osądzisz błędy innych, zwróć uwagę na własne błędy. Ten, kto rzuca błotem, nie może mieć czystych rąk.
Prawo wzajemności


Pewien człowiek wracał samochodem z pracy do domu. Na ruchliwej drodze panował straszny zamęt. Raz po raz robił się korek, trudno się było poruszać. Zauważył on innego kierowcę, który widocznie gdzieś się spieszył, bo wyprzedzał samochody jak się dało. Próbował się wepchać także przed naszego bohatera. W pierwszej chwili chciał on zatrąbić i zbesztać natręta, następnie jednak pomyślał:

- Być może ten człowiek ma jakąś naprawdę pilną sprawę.

Zwolnił więc i uprzejmie go przepuścił. Kiedy dotarł do domu, otrzymał straszną wiadomość: jego trzyletni syn miał ciężki wypadek. Żona jest z nim teraz w szpitalu. Czekają na przybycie naprawdę dobrego chirurga, który ma wielkie doświadczenie w tego typu obrażeniach. Nasz bohater natychmiast tam pojechał. Kiedy się znalazł na miejscu, naprzeciw wybiegła mu żona i wykrzyknęła:

- Dzięki Bogu, wszystko dobrze. Lekarz przybył w ostatnim momencie, ale zdołał uratować dziecko. Nie ma już zagrożenia życia.

Uradowany ojciec odetchnął z ulgą. Zapragnął podziękować lekarzowi osobiście. Jakież było jego zdumienie, kiedy rozpoznał w nim owego nerwowego kierowcę, któremu przed godziną zaledwie ustąpił miejsca na zakorkowanej drodze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz