Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 11 października 2010

POSŁUSZEŃSTWO

Większą wartość posiada modlitwa człowieka posłusznego niż sto tysięcy modlitw człowieka nieposłusznego.
Św. Koleta

Pewnemu człowiekowi ukazał się Pan Bóg i powiedział tak:

- Mam robotę dla ciebie. Przed twoim domem stoi skała. Masz ją popychać ze wszystkich sił. Wypełniaj pilnie to zadanie, a zostaniesz nagrodzony.
Człek ów przejął się mocno Bożym poleceniem. Od rana do nocy popychał tę skałę. Czas mijał i mijał. Człowiek coraz częściej miał poczucie, że jego praca była daremna. Diabeł zauważył tę frustrację i starał się zasiać mu w umysł ziarnka zwątpienia:

- Patrz, tyle już czasu się trudzisz i wszystko na nic! Skała jak stała, tak stoi. Nie przesunęła się nawet o milimetr!

Człowiek zaczynał poddawać się temu kuszeniu. Zadanie zlecone mu przez Pana Boga rzeczywiście zdawało się być ponad ludzkie siły. Te myśli wzmagały jeszcze jego złe samopoczucie, pogrążając go w rozpaczy. Szatan zaś szedł za ciosem:

- Człowieku, po co tracisz tyle czasu i wysiłku, skoro zadanie i tak jest niewykonalne? Udawaj tylko, że pracujesz. W życiu jest tyle przyjemnych rzeczy, które możesz robić. Pan Bóg już i tak dawno o tobie zapomniał!

Człowiek wreszcie postanowił dać temu spokój. Przedtem jednak chciał się jeszcze przed Pracodawcą wytłumaczyć, no bo było mu jakoś głupio. Stwórca, po wysłuchaniu zażaleń zmęczonego pracownika, odrzekł na te słowa skargi tak:

- Przyjacielu, ja prosiłem cię tylko, abyś popychał skałę. Nigdy nie powiedziałem, że masz ją obalić. Przychodzisz do mnie wyczerpany i mówisz, żeś poniósł porażkę. Spójrz jednak: twoje ręce i nogi są teraz mocne, masz rozrosłe barki i szeroką pierś, wyćwiczone ciało i żelazne zdrowie, jesteś pracowity i zdyscyplinowany. Czy to nie ma dla ciebie żadnej wartości? Nie wmawiaj mi, że przez twe długoletnie posłuszeństwo nic nie zyskałeś. A skała... ona nie stanowi w gruncie rzeczy żadnego problemu. Tę skałę ja sam przesunę, już teraz, w tej chwili, o patrz...


(źródło: Cristo Hoy 2006, rok XI, nr 626, s. 23) 

Św. Jan Vianney, proboszcz z Ars

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz