Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 4 października 2010

TRUDNE NAWRÓCENIE

Ateizm prowadzi do nieludzkości, negacja Boga prowadzi do negacji człowieka. 
Nikolai Berdyaeff

Grota w Massabielle, Lourdes,
gdzie św. Bernadette Soubirous ujrzała
Błogosławioną Dziewicę Maryję.
Żył sobie we Francji pewien pobożny chłopiec, który był nieuleczalnie chory – ciało jego pokryte było ropiejącymi wrzodami. Ojciec, zatwardziały komunista, nienawidził Kościoła Chrystusowego, matka poszła za mężem ateistą i od kilku już dziesiątków lat nie praktykowała. Marzeniem chłopca była pielgrzymka do Lourdes. Tata niedowiarek długo stawał okoniem, ale w końcu pozwolił, zabraniając jednak kategorycznie wspominać przy nim imię Boże. 

Chory i matka znaleźli się więc w sanktuarium. Chłopca umieszczono w szpitalu pod okiem pielęgniarki. Stan jego mimo kąpieli w cudownym źródle nie poprawiał się. Serce matki krwawiło, oddawała się smętnym rozmyślaniom. Na trzeci dzień przemogła się wreszcie, opłakała gorzko swe bezbożne lata, wyspowiadała się, przyjęła komunię. W tym czasie chłopiec wyznał pielęgniarce, po co przyjechał do Lourdes: po nawrócenie dla swojej mamy, przedkładał je ponad własne uzdrowienie!

Jakże wielka była jego radość, gdy dowiedział się, że przyjęła ona święte sakramenty!! Niedługo już żył po powrocie z pielgrzymki do domu. Gorzko płakał nad trumną syna ojciec niedowiarek. Oblicze zmarłego było pogodne, wyrażało pokój nie z tego świata. Ojciec powiedział nagle do żony: 

- Chcę spotkać się jeszcze z moim synem, wierzę w Tego, w którego on wierzył. Zaprowadź mnie jutro do księdza – chcę się wyspowiadać... 

(źródło: A. M. Weigl, Seine Mutter, meine Mutter, Verlag St. Grignionhaus, Altötting 1969, s. 168-171.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz