Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 12 października 2010

TWIERDZA

Bądź prosty przyjmując przykazania Boże, a chytry odpierając intrygi diabła.
św. Efrem Syryjczyk († 373)

Artur Grottger, Zakonnik
W czasach średniowiecza na pewnym obleganym zamku padł wódz. Pośród ogólnego zamętu kierowania obroną podjął się pewien wędrowny mnich. Niewiele o nim wiedziano ponad to, że jest człowiekiem pobożnym. Ku zdumieniu wszystkich, mnich bronił twierdzy bardzo dobrze. Wróg atakował z wielkim sprytem i przebiegłością. Wyszukiwał słabe punkty w murze, robił podkopy, używał strasznych taranów, imał się różnych machin oblężniczych. Wszystko na próżno. Mnich stale ubiegał wszystkie zakusy wroga. Dostrzegał na czas słabe punkty obronnego muru i posyłał tam zwiększone posiłki. Zniechęcony napastnik wreszcie odstąpił od obleganej twierdzy.
Kiedy po zwycięstwie mieszkańcy grodu świętowali, nie mogli się nadziwić, że obronił ich zwykły mnich.
- Świątobliwy ojcze, gdzieście się nauczyli sztuki bronienia twierdz? - zapytali go z szacunkiem srodzy wąsaci woje. - Przecie nie podczas odmawiania pacierzy?
Odpowiedział mnich:
- Podczas tej obrony nie wypuszczałem różańca z ręki. A poza tym wiedzcie, że nie ma wielkiej różnicy między żołnierką a życiem mnicha. Dusza ludzka jest jak twierdza. Ja od lat już wielu odpieram ataki złego ducha. To walcząc z nim nauczyłem się rozpoznawać na czas słabe punkty: lenistwo duchowe, brak modlitwy, uleganie pokusom. Dusza jak twierdza też ma obronne mury: jak tylko dostrzegam na nich jaką rysę, natychmiast posyłam tam zwiększone posiłki – dobre uczynki, wzmożoną modlitwę, post, umartwienie. Wiem, że gdybym nie zrobił tego na czas, drobna rysa poszerzyłaby się, stałaby się pęknięciem, szczeliną, wreszcie dziurą, przez którą wdarliby się wrogowie mej duszy – złe duchy i moje własne wady i słabości, przywodząc ją do upadku. Przeniosłem te reguły na obronę waszej twierdzy. O wiele łatwiej było mi bronić waszego zamku, niż strzec swej duszy przed atakami szatana.
Dziwowali się ludzie słysząc takie słowa. Mnich zaś powędrował dalej, aby nauczać chrześcijański lud.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz