Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 5 października 2010

ZŁODZIEJ W NIEBIE

   Pewien złodziej, po śmierci, zbliżył się do bram nieba. Zapukał i zawołał nachalnie:
- Otwierajcie!
- Kto tam? - zawołał w odpowiedzi św. Piotr.
- To ja, złodziej, wpuście mnie do nieba! - padła odpowiedź.
- Złodziei tu nie przyjmujemy – grzecznie odpowiedział apostoł.
- A kimże ty jesteś, że zabraniasz mi wejścia do nieba? - zapytał złodziej.
- Jestem Piotr Apostoł! - padła dumna odpowiedź.
- Znam cię przecież, Piotrze Apostole – zawołał złodziej – ty jesteś tym, który trzykroć zaparł się Pana Jezusa, prosta służąca napędziła ci stracha!
      Kiedy Piotr to usłyszał, stropił się bardzo, wycofał i pobiegł prosić o pomoc św. Pawła:
- Idź, Pawle, porozmawiaj z tym złodziejem, bo na mnie ma haka!
     Św. Paweł wyszedł więc na furtę i rzecze tak: Złodzieju, proszę cię po dobroci, odejdź! Dlaczego stoisz tutaj i zakłócasz spokój niebian? Wszak już na ziemi powszechnie wiadomo, że dla złodziei miejsca w niebie nie ma.
- A kimże ty jesteś, że zabraniasz mi wejścia do nieba? - ponownie zapytał złodziej.
- Widzisz, bezbożniku, nawet mnie nie znasz. Pewnie nawet nie czytałeś moich pism, biedaku. Ja jestem św. Paweł Apostoł we własnej osobie!
      Złodziej bynajmniej się nie stropił.
- Znam cię! - odpowiedział – To ty więziłeś i prześladowałeś chrześcijan! Jak to się stało, że dostałeś się do raju?
      Św. Paweł nie wiedział, co na to odpowiedzieć. Odszedł z furty, by naradzić się z Piotrem, jak pozbyć się intruza. Pomyśleli, że jedynie św. Jan Ewangelista, uczeń, którego Jezus miłował i który nigdy się Go nie zaparł, będzie wiedział, co robić. Zawezwali go zatem i posłali do złodzieja:
- Złodzieju, kiedy zostawisz nas wreszcie w spokoju? Dla takich jak ty nie ma miejsca w niebie. Czy to tak trudno zrozumieć? - zaczął szorstko św. Jan.
- A kimże ty jesteś, że zabraniasz mi wejścia do nieba? - po raz trzeci postawił złodziej to samo pytanie.
- Jestem św. Jan Ewangelista, ten uczeń, którego Jezus bardzo miłował, autor czwartej Ewangelii!
      Aha, ty jesteś ewangelistą. Jeśli ja jestem złodziejem, to ty jesteś kłamcą. Dlaczego oszukujecie ludzi? Napisaliście w Ewangelii: “Szukajcie a znajdziecie, proście a otrzymacie, pukajcie a otworzą wam...” Tymczasem ja stoję tu już od dawna, proszę i... nic! Wołam, pukam... nikt mi nie pozwala wejść do środka. Jeśli mnie natychmiast nie wpuścisz do nieba, to wracam na ziemię i rozpowiem wszystkim, że nieprawdą jest to, co piszecie w Ewangelii!
      Wtedy św. Jan Ewangelista ponoć bardzo się przestraszył i wpuścił złodzieja do raju.

[za: Willi Hoffsümmer (wyd.),
Kurzgeschichten 4, Mainz 72001, nr 224]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz