Łączna liczba wyświetleń

piątek, 20 maja 2016

MARYJA NIE DOPUSZCZA ODSTĘPSTWA

Dla tego, kto ma wiarę, nie ma płaczu bez nadziei. 
(R. Pezzani)

Matka Boża Piekarska
Lat temu 9 miałem przejść na wiarę schizmatycką, a że to się nie stało, zawdzięczam jedynie opiece Matki naszej Przenajświętszej. Było to tak: 

Służyłem przy żandarmerii, w czasie tym zacząłem żyć nadzwyczaj lekkomyślnie, wskutek tego popadłem w długi, a co najgorzej i w grzechy śmiertelne. Ratunku jak uważałem już dla mnie żadnego nie było, kara się zbliżała, a z nią niechybnie garnizon. Co się w mej duszy działo trudno wypowiedzieć, krótko powiem, że walka jaka toczyła się w mej duszy była wielka, sumienie dniem i nocą nie dawało mi spokoju, przełożeni mną wzgardzili, a nawet i koledzy odwrócili się ode mnie. Chodziłem przez kilka dni w rozpaczy, wtem przychodzi mi na myśl szukać ocalenia w ucieczce do Rosji i przejść na wiarę schizmatycką, aby ułatwić sobie pobyt.

I kiedy jednego popołudnia znajdowałem się sam w kasarni, bo inni żandarmi byli w służbie, przystąpiłem do wykonania mojego planu. Zebrałem moje rzeczy i wszystko przygotowałem, aby w nocy przejść na stronę Rosji. Po spakowaniu się, mimo woli spojrzałem na obraz Matki Najświętszej z Piekar i nagle obudził się we mnie jakiś żal, za tym co mam porzucić, ból ścisnął mi serce, oczy zwróciłem ku Matce Najświętszej, którą dawniej nad życie kochałem, a obecnie o Niej dla złego życia zapomniałem, padłem na kolana, a w duszy jakby młotem wybijały się słowa: "Jak to, dla tak małej przyczyny chcesz ojczystą swą ziemię opuszczać, chcesz wiarę porzucać i schizmatykiem zostać, co robisz, upamiętaj się, lepiej karę przyjąć aniżeli wiary św. się wyrzec". Pomimo że jestem obrządku ruskiego, słowa powyższe były dla mnie czymś tak strasznym, że nigdy ich nie zapomnę. Nie mogę opisać tej chwili - chwila to była bardzo wzruszająca, trwożyłem się, płakałem jak dziecko... naraz obudziła się silna we mnie wola, zapanowałem nad sobą, przełamałem mój upór zły i już o ucieczce nie myślałem.

Wkrótce postanowiłem za służbę żandarmską podziękować, inne zajęcie znalazłem sobie i czuję się bardzo szczęśliwym. Wróciłem do służby Najświętszej Panny Maryi i ufam, że w niej na zawsze zostanę, bo dobrze mi w niej jest. (Józef K.)

O. Czesław Kaniak, Za przyczyną Maryi, Tom pierwszy: 
Przykłady opieki Królowej Różańca świętego (przykłady na maj), s. 51.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz