Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 19 maja 2016

POKUTUJĄCY ODSTĘPCA

Miej wielką, szczerą i nieustającą pobożność wobec Przenajświętszej Maryi. Gdybyś wiedział, ile warte jest to oddanie, nie zamieniłbyś go na żadne złoto świata! 
Św. Jan Bosko

Znana jest powszechnie historia Teofila, opisana przez Eugeniusza, Patriarchę Carogrodzkiego, a świadka naocznego zdarzenia, które tu opowiemy. Zdarzenie to stwierdzają także św. Piotr Damian, św. Bernard, św. Antoni i wielu innych. 

Teofil był Archidiakonem przy katedrze w mieście Adana w Cylicji położonym. Tak go powszechnie poważano, że lud życzył sobie mieć go biskupem. 

Lecz przez pokorę oparł się temu. Jednakże wkrótce potem zazdrośni ludzie oskarżyli go o jakieś przeniewierstwo, i złożony został z godności, którą piastował; co go tak ciężko trapiło, że zaślepiony namiętnością udał się do żyda czarnoksiężnika, który ułatwił mu wdanie się z szatanem, w celu, aby go w smutnym położeniu, w jakim się znajdował, poratował.

Zły duch powiedział mu, że jeśli życzy sobie pozyskać jego pomoc, tedy trzeba, aby się wyrzekł Jezusa i Maryi, Matki Jego, i wręczył mu takowe wyrzeczenie się spisane własnoręcznie. Teofil napisał ten obrzydliwy cyrograf, a nazajutrz biskup przekonawszy się o niesprawiedliwym ukaraniu Teofila przeprosił go i przywrócił do dawnej godności. Lecz on dręczony wyrzutami sumienia z powodu ciężkiego grzechu, jakiego się dopuścił, ciągle rzewnymi zalewał się łzami. Nareszcie cóż począł? 

Oto poszedł do kościoła Przenajświętszej Panny i tam upadłszy na kolana przed obrazem Maryi, z płaczem rzekł do Niej: "O Matko Boga! nie chcę poddawać się rozpaczy, kiedy wiem, że mam w Tobie ratunek, któraś litości nieprzebranej i możesz mnie wesprzeć". 

I w ten sposób przez całe dni 40 opłakiwał swoją winę i modlił się do Najświętszej Panny. Po czym ta Matka Miłosierdzia ukazała mu się wśród nocy i w te słowa do niego przemówiła: "O Teofilu! czegoś się ty dopuścił? wyrzekłeś się Mnie i Syna Mojego? a dla kogo? dla twojego i mojego wroga?" – "Najmiłościwsza Pani moja", odpowiedział grzesznik skruszony, "Tyś to powinna zaradzić złemu, którem wyrządził; już teraz zajmij się tylko tym, żebyś mi i Sama przebaczyła i wyjednała przebaczenie u Boskiego Syna Swojego". Widząc tedy w nim taką ufność, Maryja rzekła do niego: "Nie trać nadziei, pomodlę się za ciebie do Boga". Teofil widzeniem takowym pokrzepiony na duchu podwoił łez, pokuty i modlitw, od obrazu na krok nie odchodząc. 

Aż oto niespodzianie Maryja powtórnie mu się objawiła i wesoło rzekła do niego: "Pociesz się Teofilu, przedstawiłam Bogu łzy twoje i modlitwy, przyjął je łaskawie i przebacza ci. Bądźże odtąd wdzięcznym i wiernym!". – "O Pani moja Najdroższa!" zawołał Teofil, "tego nie dość dla mojej zupełnej pociechy; wróg trzyma jeszcze w ręku bezbożne pismo, w którym wyrzekłem się Ciebie i Boskiego Twojego Syna, Ty przecież możesz go zmusić, żeby mi je oddał". 

We trzy dni potem Teofil przebudziwszy się w nocy, znalazł to pismo na własnych piersiach. Nazajutrz podczas gdy Biskup był w kościele otoczony licznym ludem, Teofil upadł mu do nóg, a zanosząc się od płaczu, opowiedział wszystko, co z nim zaszło i wręczył niegodziwe pismo, które Biskup kazał zaraz spalić wobec licznie zebranych. Wszyscy płakali z rozrzewnienia i radości, wielbiąc dobroć Bożą i miłosierdzie, jakie okazała Maryja nad tym nieszczęśliwym grzesznikiem. 

Po czym on wróciwszy do kościoła Przenajświętszej Panny, pozostał w nim przez dni trzy, po upływie których umarł spokojnie dzięki składając Jezusowi i Jego Przenajświętszej Matce. Kościół umieścił tego pokutnika w liczbie świętych kanonizowanych. Żywot jego znajduje się u Bolandystów pod dniem 14 lutego.

O. Czesław Kaniak, Za przyczyną Maryi, Tom pierwszy: 
Przykłady opieki Królowej Różańca świętego (przykłady na maj), s. 51-52.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz