Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 10 lipca 2016

CUD EUCHARYSTYCZNYW SLAWONICACH, CZECHY - Rok 1280

To prawda, że Chrystus powiedział: „To czyńcie na moją pamiątkę (hoc facite in meam commemorationem)”, ale owa „pamiątka” jest konsekwencją „czynienia”. Przedmiotem nakazu nie jest przypominanie sobie tego, co Chrystus uczynił, lecz czynienie tego samego – na Jego pamiątkę. Chrystus nie mówi „wspominajcie”, lecz „czyńcie”. 
Romano Amerio 

Kościół Ciała Chrystusowego
postawiony nad stosem kamieni,
nad którym w 1280 roku
pojawiła się Hostia
W roku 1280 pasterz strzegący trzody na polu poza miastem dostrzegł nagle jakiś dziwny płomień jaśniejący ponad krzakiem zarastającym pobliski stos kamieni. Gdy gnany ciekawością podszedł do ognia, w środku płomienia ujrzał unoszącą się białą Hostią, zupełnie nienaruszoną przez gorący żywioł. Zawrócił i pobiegł, by sprowadzić księdza. Kapłan, który przybył na miejsce, rozpoznał ze zdumieniem Hostię skradzioną z kościoła w ubiegłym roku. Choć nigdy nie odkryto winowajcy, pewnym było, że porzucił on Hostię właśnie w tym miejscu.

Gromadka wiernych, przywiedziona wieścią o cudownym ogniu, otoczyła kapłana niosącego Hostię w stronę kościoła. Ku zdumieniu obecnych, u bram miasta Hostia znikła i odnaleziona została ponownie w tajemniczym płomieniu. To niezwykłe zjawisko powtórzyło się po raz drugi, pozwalając wiernym zrozumieć wolę Tego, który jest żywy i prawdziwy pod postacią chleba. Kapłan i wierni uroczyście ślubowali wybudowanie świątyni w miejscu, gdzie płonął dziwny ogień. Dopiero wtedy Hostia przeniesiona została bez przeszkód do kościoła.

Już wkrótce nowa kaplica okazała się być za małą, by pomieścić rzesze pielgrzymów przybywających dla uczczenia cudownej Eucharystii i skorzystania z odpustów nadanych przez biskupów Dietricha z Ołomuńca oraz Grzegorza z Pragi.

Chwała tego miejsca rozprzestrzeniała się przez lata, aż do tragicznych wydarzeń w XV wieku, gdy oddziały husytów siejące terror i herezję zniszczyły kaplicę, pozostawiając tylko stos kamieni. Lecz wiara okazała się silniejsza od zła i już w 1476 roku wierni odbudowali kaplicę, konsekrowaną następnie przez biskupa z Ołomuńca, jako kościół Ciała Chrystusowego. Jak przedtem, tak i teraz, ogromne rzesze pielgrzymów spowodowały konieczność powiększenia kościoła. Przebudowę ukończono w 1491 roku i w tym stanie świątynia przetrwała aż do dzisiejszego dnia. W późniejszym czasie Ojciec Święty nadał przywilej odpustu zupełnego dla pielgrzymów odwiedzających ten kościół i przyjmujących Ciało Pańskie w duchu szczerej pokuty. Jak przekazują opisy historyczne, przywilej ten spowodował tak wielki napływ wiernych, że wszyscy kapłani z okolic potrzebni byli do udzielania Komunii Świętej.

Szczególnie interesującym obiektem wewnątrz kościoła jest i Ołtarz Łaski, ustawiony dokładnie nad stosem kamieni pozostającym niezmiennie na miejscu cudownego wydarzenia. Ołtarz ten znajduje się nieco przed głównym ołtarzem kościoła, a swoim położeniem i pięknem przyciąga natychmiast uwagę zwiedzających, Rzeźba ustawiona na szczycie Ołtarza Łaski przedstawia dwóch mnichów adorujących Hostię tonącą w płomieniach i otoczoną strzelistymi promieniami. Inna płaskorzeźba wewnątrz kościoła przedstawia cudowne wydarzenia: pasterz wskazuje płomień w polu, a z bram kościoła wychodzi uroczysta procesja.

Dzień upamiętniający odkrycie Hostii unoszącej się w płomieniach jest w dalszym ciągu uroczyście obchodzony jako Bauern-Feuerfest, święto Chłopskiego Ognia.

Joan Carroll Cruz, Cuda eucharystyczne. Eucharystyczne fenomeny w życiu świętych, 
EXTER, Gdańsk 2009, s. 88-90.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz