Łączna liczba wyświetleń

piątek, 1 lipca 2016

SIÓDMA MONETA

Gdyby wszyscy najświętsi i najuczeńsi mężowie Boży połączyli się z aniołami i z samą Matką Najświętszą i mówiliby o wartości Mszy św. to nie byliby w stanie godnie i należycie wyrazić, czym jest Msza święta!
ks. Feliks Cozel T.J.

Działo się to w dawnych czasach, kiedy na świecie panowała wielka bezbożność, może jeszcze większa niż dziś. Gniew Stwórcy wisiał już nad grzesznym światem, ale niezgłębione miłosierdzie Jego powstrzymywało się jeszcze przed pokaraniem skalanej ziemi. Pewien wieśniak śmiał się z innego wieśniaka, bo ten był bardzo pobożny i starał się święcić siódmy dzień. Kiedy nadchodziła niedziela, rzucał on robotę, przebierał się odświętnie i szedł do kościoła.

- I co ty z tego masz, że tyle się modlisz? Może ksiądz proboszcz nagotuje ci kaszy z gulaszem, kiedy przyjdzie na ciebie bieda? Zobacz, ile ja zrobię roboty w polu, w czasie kiedy ty się modlisz wdychając kościelne kadzidło! Nadto podobam się władzom i znajduję łaskę w oczach podobnie myślących towarzyszy.

Pobożny wieśniak odrzekł jednak na to tak:

- Posłuchaj uważnie pewnej historii. Był sobie człowiek bogaty, który miał w sakiewce siedem złotych monet. Spotkał on ubogiego bliźniego, który nie miał nic. Ofiarował mu wtenczas sześć złotych monet spośród siedmiu, które posiadał. Co na to powiesz?

- Że to człek cudowny, wspaniałomyślny, zasługuje na cześć i szacunek! – odrzekł na to rozmówca.

- Ale posłuchaj tej historii do końca – odrzekł pobożny wieśniak. - Otóż ów obdarowany zamiast podziękować swemu dobroczyńcy, rzucił się na niego, powalił go na ziemię i zrabował mu także siódmą złotą monetę. - Co na to powiesz?

- Że to złoczyńca, że zasłużył na powieszenie!

- Tak, masz rację. Ale to ty jesteś tym człowiekiem, to ty powinieneś pójść na szubienicę! Otrzymałeś od Boga ciało i duszę, oczy, ręce i nogi! Sześć dni dane ci jest w każdym tygodniu, abyś pracował, jak te sześć złotych monet danych bezinteresownie temu biedakowi! Jednak jesteś niewdzięcznik i rabujesz Bogu nawet ten siódmy dzień, w którym powinieneś myśleć o twym Dobroczyńcy i publicznie Go wychwalać. Co ja mogę myśleć o tobie? Wybacz, ale twoje zachowanie jest mi wstrętne i nie do przyjęcia!

Jaki jest koniec tej historii? Czy niewdzięczny wieśniak się nawrócił? Nie wiem. Rozglądnijcie się uważnie dookoła. Ci dwaj wciąż żyją pośród was.

(źródło: P. Schneider SVD, Flores del Sagrario. Cien relatos eucarísticos, Buenos Aires 1944, s. 72.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz