Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 16 sierpnia 2016

BOHATERSTWO MŁODEJ KOBIETY

Tego imię za życia wypisane jest w niebie, komu chlebem powszednim jest ofiara z siebie.
Ignacy Krasicki

W Nowym Yorku przy 9-tej ulicy, jest mały kościółek. Na Jednej z jego ścian widnieje tablica, opisująca piękny czyn pewnej 22-letniej panienki.


Było to w roku 1912. Największy ówczesny statek świata „Tytanic” odbywał swoją pierwszą, podróż z Europy do Ameryki. W drodze dostał się jednak między góry lodowe, które go uszkodziły tak znacznie, że zaczął tonąć.

Powstał popłoch między pasażerami. Każdy chciał ratować swoje życie. Nikt nie chciał iść na dno morskie z tonącym statkiem. Kto się dostał do łodzi ratunkowej, trzymał się jej kurczowo, nie patrząc na tonących obok, wyczerpanych z sił towarzyszy podróży.

W takiej bo sytuacji kapitan okrętu zarządził, aby najpierw ratować kobiety i dzieci. I wtedy powstała bolesna konieczność rozłąki dla mężów i żon, dla ojców i matek. W jednej łodzi ratowniczej znalazła się matka z dwojgiem dzieci i kilkanaście innych kobiet, ale jej mąż musiał zostać na tonącym statku. Nie było dla niego miejsca w łodzi ratunkowej. Cóż może wyrazić rozpacz biednej matki i dzieci, gdy tracą ojca? Powstał lament nie do opisania.

W tym momencie stała się rzecz niesłychana. Jedna z panienek, 22-letnia, wstała ze swego miejsca w łódce i powiedziała, że odstąpi swoje miejsce temu ojcu rodziny. Dzięki tej ofiarności ojciec rodziny został uratowany, a bohaterska panienka zginęła w falach morskich wraz z 1635 innymi pasażerami.

To bohaterstwo opisuje właśnie tabliczka umieszczona w kościele.

(ks. Jan Grabowski, Na bieżni duchowej. Nauki rekolekcyjne dla dziatwy, 
Księgarnia “Jedność”, Kielce 1949)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz