Łączna liczba wyświetleń

środa, 17 sierpnia 2016

KRÓLOWA RÓŻAŃCA CHRONI OD KALECTWA

Syn mój półtoraroczny ciężko zachorował; kiedy w nocy zdawało mi się, że już już skona, przyszła mi zbawienna myśl uklęknąć przed Królową Różańca św. i błagać Ją o zdrowie dla dziecięcia. Przy trzeciej dziesiątce różańca synek z wielkiego bólu zaczął bardzo płakać, lecz jakby w miarę modlitwy różańcowej uspokajał się, aż wreszcie spokojnie zasnął. Po owym śnie, który trwał aż do 9 godziny rano, dziecię obudziło się zdrowe.
(Maciej Wickowski, zamieszkały w Nowym Yorku, świadectwo własne)

Matka Boża Podkamieńska,
kościół św. Wojciecha we Wrocławiu
Dnia 5 października roku 1912 na uroczystość Matki Boskiej, Królowej Różańca świętego przybyło do Podkamienia młode małżeństwo z Bośni - Jan Tomku i żona jego Justyna. Przebywszy tak daleką i długą drogę, i złożywszy przed obrazem Maryi Różańcowej w cudownym obrazie podkamieńskim serdeczną ofiarę - oto co opowiadali.

„Było to - mówił mąż - w Bośni, w miesiącu wrześniu roku 1911. Żona moja jechała na wozie. Nagle jakimś fatalnym trafem, spada z tego wozu, a przy tym spada tak nieszczęśliwie, że straszliwie kaleczy sobie nogę, żyły były porwane. Leżała biedna chora kilka tygodni - przeróżnych używała sposobów i wszystkich lekarstw jakie doktorzy przepisali. Ale wszystko było na próżno. Noga nie chciała się goić. Sąsiedzi zwątpili o możliwości wyjścia z tej choroby. Doktorzy zaś jedyną radę znajdywali w amputacji nogi. Ale chora na odcięcie nie chciała się zgodzić.

I oto co robi.

Ofiaruje się do łaskawej Matki Boskiej Różańcowej w Podkamieniu. Przyrzeka, że jeśli przyjdzie do zdrowia, osobiście pójdzie złożyć dzięki przed obrazem Maryi w Podkamieniu.

Po złożonym przyrzeczeniu noga w iście cudowny sposób zaczęła się goić, i chora z dniem każdym coraz więcej przychodziła do zdrowia. I kilka dni zaledwie upłynęło, jak noga zupełnie się zagoiła, rany znikły, nawet ślady ze skaleczenia nie pozostały. Sąsiedzi na tak prędkie i cudowne wyleczenie, nie mogli wyjść z podziwu.

Oto, - kończył ze łzami w oczach opowiadanie, - oto co nas z tak daleka sprowadziło dziś do Podkamienia. Chcemy dotrzymać danej obietnicy i w prochu przed majestatem Maryi korząc się, nie mamy słów wdzięczności i podzięki.”

o. Czesław Kaniak, Za przyczyną Maryi. Tom drugi: 
Przykłady opieki Królowej Różańca Świętego (przykłady na październik), s. 98-99.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz