Łączna liczba wyświetleń

środa, 7 września 2016

U SCHYŁKU DNI

Za swojego życia świętemu Dominikowi nic innego nie leżało tak bardzo na sercu, jak głoszenie wielkości Matki Bożej i zachęcania wszystkich do Jej czczenia przez Różaniec. Dlatego można Królowa Nieba nie przestawała zsyłać pełnymi rękoma błogosławieństwa na tego świętego. Uhonorowała jego trud tysiącami znaków i cudów. Każda dosłownie prośba zanoszona przez niego do Boga była wysłuchana przez pośrednictwo Matki Bożej. I - co stało się największym względem - Ona to uczyniła świętego zwycięzcą nad herezją albigensów oraz ojcem i patriarchą wielkiego zakonu.
św. Ludwik Grignion de Montfort

Fra Angelico, Ukoronowanie Maryi,
Florencia 1437-1446
Andrzej E. jeden z najwybitniejszych włościan, którzy w roku 1837 porzucili religię przodków swoich i wyemigrowali do Prus, powrócił przed kilku laty do Tyrolu do swej rodziny, nie przestawszy atoli wyznawać dotychczasowej swej kacerskiej nauki. Okoliczność ta była wielkim zmartwieniem dla rodziny, która też nieustannie błagała go, aby się upamiętał zwłaszcza, że już 80-ty rok życia liczył i jak to się mówi, nad grobem już stał. Ale starzec okazywał się stale nieczułym na prośby swych dzieci i żony, przerywał każdą rozmowę o religii i zatapiał się w Biblii, i w innych protestanckich książkach, których strzegł jak relikwij jakich.

Nadszedł dzień 30 listopada, dzień patrona jego. W dniu tym wziął on po raz pierwszy (od czasu pobytu swego między swoimi) udział we wspólnym odmawianiu różańca, który rodzina zwykła była codziennie wieczorem odmawiać. Od ćwiczenia tego przedtem zawsze się oddalał pomimo zaprosin ze strony rodziny. Zdarzenie to sprawiło wielką radość i niejedna łza wzruszenia i błogiej nadziei spłynęła po obliczu modlących się, a zwłaszcza żony jego. Andrzej odmówił nawet Zdrowaś Maryjo, modlitwę, która przez 29 lat nie powstała na ustach jego. I nie dość na tym; w końcu wyjawił postanowienie swe, że pragnie złożyć wyznanie wiary katolickiej.

Stało się to dnia 19 grudnia roku 1861.

W obecności kilku księży, pomiędzy którymi znajdowali się także dwaj jego synowie i dawny ojciec duchowny, obok całej rodziny, która zebrała się na tak rzadką uroczystość złożył wyznanie wiary. Jakiego uczucia doznali wszyscy, a szczególniej gorliwa o swą wiarę katolicką żona, która wybrała raczej długie lata rozłąki z mężem, aniżeli odstąpienie od swej wiary, tego opisać nie sposób, to sam czytelnik musi sobie w duszy wyobrazić.

Od tego pamiętnego dnia nie masz też w tej rodzinie niezgody, wszyscy jednomyślnie modlą się do jednego Boga. Stąd poznać możemy, jak wielkim dobrem jest jedność religijna dla rodzin, gmin i kraju. Rozdział bowiem religijny sprowadza wszędzie rozdwojenie i przykre rozerwanie stosunków domowych.

Podziwienia też godną jest ta okoliczność, że Andrzej rozpoczął swe oderwanie od wiary zaniedbaniem wieczornego różańca, i że znowu po upływie 29-ciu lat właśnie od obecności na tym świętym ćwiczeniu ku czci Najświętszej Panny Maryi Różańcowej odbywanym, zbawienny zwrot ku dawnej wierze katolickiej u niego nastąpił. 

Dalej godnym uwagi jest to, że w oktawę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny Maryi powziął on stanowcze postanowienie nawrócenia się. Widzimy stąd jak zawsze Najświętsza Maryja spełnia swój urząd "pogromicielki wszelkich herezyj" i że nie na darmo nazwaną jest "młotem kruszącym błędne nauki".

o. Czesław Kaniak, Za przyczyną Maryi. Tom drugi: 
Przykłady opieki Królowej Różańca Świętego (przykłady na październik), s. 132-133.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz