Łączna liczba wyświetleń

piątek, 13 października 2017

KTO CHCE IŚĆ DZISIAJ NA MSZĘ

Zrozumiałam jakie to szczęście, że wiele Mszy świętych odprawia się na świecie, bo przez to wiele kar zasłużonych, wiele klęsk i nieszczęść publicznych bywa odwróconych. Widziałam jak wielkie błogosławieństwa i łaski Boskie spływają na tych, którzy uczęszczają na Msze święte, jak przez to praca ich staje się pożyteczną, zasługi się pomnażają... jak często jedna osoba z rodziny, która Mszy świętej słuchała, przynosi błogosławieństwo Boskie dla całego domu!
bł. Anna Katarzyna Emmerich

Kapłana staruszka, który przeżył obóz koncentracyjny, klerycy z tej parafii, w której pracował, prosili często, aby opowiedział im jakieś zdarzenie z życia obozowego. Nie czynił tego chętnie, ponieważ wspomnienia te były dla niego bardzo bolesne. Tym niemniej pewnego dnia podczas wspólnego śniadania na plebanii opowiedział im następujące zdarzenie ze swoich obozowych przeżyć. 

W jedną z zimowych niedziel, wcześnie rano, do baraku w którym przebywali więźniowie, weszło dwu esesmanów. Kiedy więźniowie stanęli w szeregu, jeden z Niemców zadał wszystkim takie pytanie: „Kto chce iść dzisiaj na Mszę, niech wystąpi z szeregu”. Zgłosiło się ponad 20 więźniów, a wśród nich opowiadający tę historię ksiądz. Niemiec rozkazał im wyjść z baraku, pognał ich na zaśnieżony plac obozowy, a później rozkazał położyć się im na śniegu. Przez kilka godzin leżeli na śniegu w zimnym mroźnym powietrzu. Po kilku godzinach padła komenda: powstać. Nie wszyscy mogli wstać o własnych siłach, a kiedy znów uformowali się w szeregu, Niemiec powtórzył to samo: „Kto chce iść dziś na Mszę, niech wystąpi z szeregu”. Tym razem zgłosiło się tylko dwu ochotników, ten ksiądz i drugi więzień.

Pozostawiono ich obu na placu, reszcie pozwolono pójść do baraku. Ponownie kazano położyć się im na śniegu. Dodatkowo polewano ich wodą i kopano niemiłosiernie, pytając czy dalej chcą iść na Mszę. Po godzinie znęcania się nad nimi z połamanymi żebrami zostali zawleczeni do baraku.

(ks. Marian Bendyk, Żyć Ewangelią, Cykl A, 
kazanie na 28. niedzielę zwykłą, s. 217-218.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz