Łączna liczba wyświetleń

sobota, 18 listopada 2017

ŚMIERĆ BEZ POKUTY

Biada duszom, które wymykają się nawet i z rąk Tej Najmiłościwszej Pośredniczki! Nie ma wątpliwości, że przeklęte one zostaną i zginą na wieki.
Św. Bonawentura 

Za czasów świętego Franciszka a Hieronimo należał do Kongregacji Najświętszej Panny Maryi w Neapolu pewien kupiec, który zrazu spełniał gorliwie wszystkie obowiązki, ale później, kiedy się dorobił większego majątku, począł się ich wstydzić, i wieść życie wolne. Święty Franciszek upominał go po kilkakroć i pogroził mu nawet wykreśleniem z bractwa; a gdy i to nie pomogło, wyrzekł duchem proroczym: 

— Pamiętaj, że przyjdzie dzień, gdzie będziesz musiał wyciągać rękę po jałmużnę.

Następnej niedzieli odprawił tenże święty Mszę św. dla członków Kongregacji, po czym zbliżył się do statuy Matki Bolesnej, wyjął jeden z mieczów, tkwiących w Jej piersiach, i rzekł: 

— Najświętsza Panno, brat ten (tu nazwał onego kupca po imieniu) był dotąd ostrym mieczem dla Ciebie i ranił Twe serce; lecz teraz wyciągam go i odrzucam.

Wkrótce potem nieszczęsny ów kupiec stracił cały majątek i przyszedł do takiej nędzy, że gdyby nie jałmużny św. Franciszka, byłby umarł z głodu. Lecz i to nie zdołało przywieść go do opamiętania, a śmierć jego była straszną, bo bez pokuty. 

św. Józef S. Pelczar, Kazania na uroczystości i święta Najświętszej P. Maryi, 
cz. 1, wyd. 3, Kraków 1911, s. 308.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz